05.19.08
Ślub i wesele
Odbyły się.
Ja też tam byłam, miód i wino piłam. Niech te uśmiechy nie schodzą z waszych twarzyczek misiaki kochane.
Zasadniczo jednak chodzi mi o to, że po miesiącu pewnej bieganiny i nic-nie-możności czekają mnie w zasadzie 2 tygodnie spokoju, w sam raz żeby popracować, nadrobić zaległości z miesiąca itp. Tylko jakoś mi się nie chce. Przez ten miesiąc stanowczo odwykłam od regularnej pracy. A jeszcze jak zajrzę na moją listę rzeczy do napisania i zrobienia…
Myślę, że obejrzę sobie odcinek ER a potem jednak coś napiszę pożytecznego. Twardym trza być, nie miętkim. Na razie wysłałam mejlowe zgłoszenie, że chcę mieć obronę 5 lipca. No i podanie na doktorat.
O właśnie – jak ktoś się dowiaduje, że składam podanie na jakiś doktorat, to pyta: gdzie? potem tylko jedno? potem dlaczego? To jest nudne. Za każdym razem staram się wymyślać inny powód “dlaczego tylko jedno podanie”. Prawdziwy powód znm tylko ja i Tadek.