08.27.09

Wyprawka cz. 5

Opublikowany w Wyprawka @ 13:37 - autor: Asia

Nie, nie zapomniałam o tym cyklu, lecimy dalej:

Przewijanie

Przewijak nakładany na łóżeczko to świetna sprawa. Mi służy do: przewiniania, przebierania, kąpieli “suchej”, zakraplania noska jak synek ma katar i w ogóle do wszystkiego gdzie dziecko powinno stabilnie leżeć a rodzic mieć dwie ręce wolne.

Na początek wystarczy jedna paczka pieluch, weź Huggies lub Pampersy, bo te tańsze nie wszystkim dzieciom i rodzicom mogą odpowiadać (oczywiście są też takie, które nie lubią pampków, ale ich jest mało). Później będzie czas na wypróbowanie różnych marek i zdecydowanie które są najlepsze. Nie kupuj dużego zapasu pieluch w najmniejszym rozmiarze, przynajmniej dopóki ginekolog nie powie, że dziecko będzie drobne. Znam dzieci, które tuż po urodzeniu trzeba było ubierać w dwójki a mój synek na jedynkach był chowany jeszcze w drugim miesiącu życia (3260g przy urodzeniu). Nie kupuj też na raz pieluch wszystkich firm do wypróbowania, bo kto wie, czy dziecko w międzyczasie nie wyrośnie z tego rozmiaru. Co więcej, jeśli jakieś pieluchy wypróbowujesz, zużyj całą paczkę zanim ocenisz czy są dobre czy nie. No dobra, niektórym dzieciom pieluchy pewnych firm po prostu przeciekają, wtedy lepiej tą paczkę zużyć jako pieluchy kąpielowe (na czas suchej kąpieli, żeby nie zanieczyścić zbyt szybko rodzica i ręcznika).

Zaopatrz się w okrągłe i kwadratowe waciki – chusteczki nawilżane dzieci powinny mieć nie wcześniej niż w 3 miesiącu życia – i krem bez tlenku cynku (np. linomag). Mojemu synkowi od kremu z tlenkiem cynku migiem popękała skóra w pachwinach! Krem z tlenkiem cynku przyda się, ale dopiero jak dziecko będzie miało odparzoną pupę. Prawdopodobnie dostaniesz w paczkach dla młodych mam próbkę sudocremu i to spokojnie wystarczy nawet na parę dni z odparzoną pupą. Kup więcej dopiero jak naprawdę będzie potrzeba, po co zaśmiecać sobie szafki?

08.26.09

Ha!

Opublikowany w Wydarzenia @ 21:45 - autor: Asia

Zawzięłam się i wysłałam wreszcie pierwszy wpis na Genetyce. Teraz nie ma bata, trzeba pisać, regularnie, dobrze i w ogóle. Jutro ewnie napiszę meta.

08.20.09

Badanie moczu

Opublikowany w Wydarzenia @ 19:34 - autor: Asia

Lekarka zapisała badanie moczu Jacka. Kupiłyśmy z babcią kubeczki dwa i dwa woreczki do zebrania tego moczu. W pierwszy woreczek się zebrało, chociaż trochę wylało jak Smok przewrócił się na brzuch. Rano Tadek uznał, że ja mam ten mocz zanieść, co z tego, jeśli Smok obudził się o 8.20 i jadł do 9.05 a przychodnia mocz do badania przyjmuje tylko do 8.30.

No to założyliśmy dzisiaj popołudniem drugi woreczek. Jacek nie sika. Znaczy, parę kropelek się zebrało, ale w końcu woreczek się odkleił i jeśli było w nim coś więcej niż kilka mililitrów to wsiąkło w pieluchę. Więc wysłałam Tadka po nowe, bo teoretycznie możemy dać te wczorajsze siki, ale to jednak już długo stoi (chociaż w lodówce).

Przychodzi babcia i pyta, czy Tadek będzie wiedział, jakie kupić, bo te woreczki to są różne dla chłopców i dla dziewczynek. Z wielkim trudem odpowiedziałam, że na pewno sobie poradzi.

08.19.09

Na odchudzanie – niemowlę

Opublikowany w Wydarzenia @ 8:34 - autor: Asia

Poranek. Jacek zwykle na dobre budzi się koło 8 rano, ja wstaję między 7 a 7.30. Czasem jem w łóżku erzac śniadania, stąd różnica. W każdym razie mam dosyć czasu, żeby się umyć, ubrać i zjeść śniadanie zanim on wstanie.

Ale nie dzisiaj. Dzisiaj z rana dokańczałam kawałek prasy parentingowej – obrzydliwe słowo i obrzydliwa prasa. Ale o tym kiedy indziej. O 7.30, jak już się ubierałam dobiegło mnie nieszczęśliwe stękanie. Aha, mój drań, jak zwykle ostatnio, prawie obrócił się na brzuch i mu któraś ręka zawadza. Pomogłam, ubrałam się, przygotowałam mleko, dałam mu papu, odbił, przebrałam go, położyłam do zabawek, wyrzuciłam pieluchę, zapisałam ile wypił i wstawiłam na patelnię kluski, które Tadek zapomniał zabrać do pracy.

To wszystko omdlewając z głodu i bólu, bo mam z natury niskie stężenie cukru we krwi, więc przed śniadaniem w każdej chwili mogę omdleć. Dodatkowo chyba mam jakąś nadprodukcję kwasów żołądkowych – w każdym razie jeśli nie mają co trawić, to trawią mnie i to cholernie boli. Jak wiadomo, w nocy się nie je, więc można się domyśleć jak bardzo zmaltretowany jest mój żołądek o 8 rano, po 12-14 godzinach bez jedzenia.

Jacek w międzyczasie obrócił się na brzuch. Jakiś tydzień temu poanował tą umiejętność, ale wciąż nie dociera do niego, że można też na odwrót. Przyniosłam kluski, herbatę i jakąś gazetę. Przy Jacku trzeba robić jak najwięcej na raz, bo on nie da dużo czasu. Usiadłam. Usłyszałam głębokie beknięcie i zaraz nieszczęśliwe mmm mmm mmm. Mleko leci z ust. Wstałam, podeszłam, obtarłam buzię i łapy, obróciłam na plecy, obtarłam raz jeszcze, obtarłam zabawkę i matę, poszłam wyrzucić wacik (Jacek tyle ulewa, że nie ma sensu ścierać tego pieluchą, by się zużywało kilka pieluch dziennie a paczka kwadratowych dużych wacików starczy na max. 3 dni).

Jacek w tym czasie obrócił się na brzuch. Usiadłam do klusek. otworzyłam gazetkę, nabiłam na widelec pierwszą kluskę, włożyłam do ust. Usłyszałam głębokie beknięcie, tym razem bez mmm mmm mmm. Teraz już serek a nie mleko. Wstałam, obróciłam, obtarłam, wyrzuciłam wacik. Jacek się obrócił. Ja znowu usiadłam do klusek…

08.13.09

Wycieczka

Opublikowany w Wydarzenia @ 13:27 - autor: Asia

Jutro pojedziemy do Pasymia na weeked. Na razie nasza najdłuższa wycieczka, chociaż już raz nocowaliśmy poza domem. Smok wczoraj grzeczny i dzisiaj w sumie też. Hoho.

08.11.09

Kurwa

Opublikowany w Myśli @ 21:33 - autor: Asia

Kurwa kurwa kurwa

40 minut noszenia go, prób karmienia a ten kretyn wszystko wyrzygał na mnie. Na tą mojąbluzkę którą bardzo lubię a którą on zawsze obrzyga w 5 minut od kiedy ją założę. A potem się chce bawić w kąpieli drań jeden. Niedoczekanie.

A drugi piździelec teraz herbatę zrobił. Trzy godziny po tym jak proponował. Już lepiej by jej w ogóle nie robił bo tak to mam ochotę go zagryźć.

08.07.09

Wyprawka cz. 4

Opublikowany w Wyprawka @ 14:51 - autor: Asia

Ubieranie 

Maluszek początkowo nie brudzi się bardzo dużo. Główne źródła zabrudzenia to ulany pokarm lub pot jeśli dziecko jest przegrzane. Kupy robi często, więc małe i raczej nie przeciekają przez pieluchę. W każdym razie według mnie minimum to 6 body (koszulki i śpiochy bez rękawa tylko jeśli będziesz używać pieluch jednorazowych – przeciekają fuuuj i od razu brudzą ubranka), 2 czapeczki (ciepła i cienka), 2 ciepłe ubranka z długim rękawem i jedno bez rękawa (chyba że maluch ma się urodzić w gorące lato, to wystarczy jedno ciepłe z rękawem), 2-3 pary skarpetek (nóżki się nie brudzą, nie trzeba prać po jednym dniu noszenia) i 2 pary łapek niedrapek (niektórzy używają skarpetek, ale większości dzieci one spadają) – jedne mniejsze i jedne trochę większe, na wypadek gdyby dziecko w szpitalu musiało mieć założony wenflon i do używania później, na większe rączki.

Najlepiej nie kupować ubranek zbyt szybko, ponieważ nie wiesz, jaki rozmiar będzie dobry. Na większość dzieci pierwsze tygodnie pasuje rozmiar 56, ale niektóre rodzą się tak duże, że w żadne 56 się nie wcisną. Poczekaj z tymi zakupami aż ginekolog będzie w stanie oszacować, czy dziecko będzie raczej duże czy drobne. I zasada – na rozmiar ubranek bez nogawek bierzemy wagę dziecka a na rozmiar ubranek z nogawkami bierzemy długość dziecka. Czyli na przykład mój długi a chudy synek potrzebował body w rozmiarze 56 a pajaców 62.

Co więcej, co sklep to tak naprawdę inny rozmiar. Jako takie godne zaufania przykłady mogę podać Tesco (ubranka proste, dosyć ładne i taniutkie), 5-10-15 i Smyka. Ubranka Cubus czy Reserved są ogromne (np. mam kurteczkę Reserved oznaczoną 68 a większą niż ubranka na 80). Ubranka Mothercare są trochę większe niż pisze rozmiar a Coccodrillo potrafią być bardzo wąskie. Z ubrankami zagranicznymi to już jest zopełnie loteria. Mam na przykład kilka włoskich body z metką “9m” a porównywalnych do polskiego 68.

Rozmiary najczęściej liczy się tak: 50 – wcześniaki; 56 – noworodki; 62 – 1-3 mc; 68 – 3-6 mc; 74 – 6-9 mc; 80 – 9-12 mc. Oczywiście każde dziecko rośnie po swojemu i znam roczne dzieci, które dopiero dorastały do 74 i dzieci 4-miesięczne, które musiały już nosić 80. Jeśli kupujesz na zapas większe ubranka – nie kupuj ubranek na kokretną porę roku (np. body bez rękawa albo ciepłe swetry), bo nie wiesz czy o tak porze roku dziecko będzie miało ten rozmiar.

Niektóre dzieci to piecuchy i trzeba je ubierać w dziesięć warstw a inne są gorące i już jedno cienkie body im całkowicie wystarczy w ciepły dzień. Przez pierwsze tygodnie trzeba być uważnym. Dziecku jest chłodno (ale jeszcze nie zimno) jeśli ma chłodne stopy i dłonie, wtedy wystarczy założyć skarpetki albo śpiochy zamiast body. Zimno jest mu dopiero kiedy kark ma chłodny. Marmurek na skórze nie znaczy że jest mu zimno, raczej że jego układ krwionośny jeszcze do końca sobie nie daje rady. Dziecko przegrzane poci się, kark ma gorący, wyskakują mu potówki (takie jakby drobne pryszczyki, pojawiają się w grupach jeden obok drugiego) i dodatkowo może ryczeć z gorąca. Z noworodkiem zaczyna się od ubierania tak jak samego siebie – czyli np. latem tylko body bez rękawa, albo zimą w domu body i na to śpiochy. Potem się obserwuje i dopasowuje. Zdejmuje śpichy, zakłada skarpety, zmienia body na takie z długim rękawem itp.

Czapki nie zakłada się w domu, tylko na dworze i to tylko jeśli jest chłodno. Jeśli jest ciepło, główka by się w czapce pociła. Z drugiej strony, jeśli jest upał, to lepiej założyć jakąś cienką bawełnianą czapeczkę dla ochrony przed słońcem.

Jeszcze parę słów o skarpetkach – lepiej kupić je za duże niż za małe a koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, żeby ściągacz był jak najluźniejszy. Dzieciom skarpetki znacznie mocniej obciskają łydki niż dorosłym.

08.03.09

Wyprawka cz. 3

Opublikowany w Wyprawka @ 20:02 - autor: Asia

Przechowywanie rzeczy

Takie małe dziecko ma zadziwiająco dużo rzeczy. W sprzedaży najczęściej są różne komody z szufladami, ale moja praktyka mówi, że oprócz jednej dużej szuflady na ubranka i ewentualnie drugiej na pościel i pieluchy bardziej się przydają otwarte szafki.

My na przykład mamy szafki z Ikei, z serii Trofast: wysoką i niską. Wysoka w dolnej połowie ma szuflady – dwie szuflady na ubranka, jedna na kołderki i kocyki, jedna na ubranka w większym rozmiarze. W górnej połowie ma półeczki i drzwiczki – górna półka na ręczniki i pieluchy, środkowa i dolna na ubranka. Niska szafka ma półeczki bez drzwiczek. Z prawej strony na górnej półce są papierzydła – zeszyt ze szkoły rodzenia, książki, książeczka zdrowia, instrukcje dla babci itp, na środkowej stoi plastikowe pudło z zabawkami, na dolnej stoi pudło plastikowe z różnymi zapasami – wacików, chusteczek, oliwek, kremów, podkład do przewijania w podróży, smoków itp. Z lewej strony górna półka na zapas pieluch, środkowa na akcesoria kąpielowe a na dolnej plastikowe pudło na pranie.

W każdym razie szafka (szafki) dla dziecka muszą pomieścić: ubranka, pieluchy, kocyki, ręczniki, zabawki, akcesoria kosmetyczne, pieluchy jednorazowe, zapas: ubranek w większych rozmiarach (nie oszukujmy się, na pewno masz aż do rozmiaru 80), pieluch jednorazowych, akcesoriów kosmetycznych, zabawek, lekarstw a ponaddto dobrze jest mieć w dziecinnym pokoju jakiś pojemnik na brudne ubranka. Wygodniej bierze się cały pojemnik tych szmatek i pierze niż chodzi z każdą do ogólnego kosza a potem sortuje (niemowlęta i tak mają rzeczy prane w specjalnym proszku, bezenzymatycznym i bez dużych ilości dodatków zapachowych).

Do wielu z tych rzeczy musi być łatwy dostęp: do porcji pieluch jednorazowych, chusteczek czy wacików, brudnej bielizny, paru kosmetyków, czystych ubranek – tego używa się cały czas. Inne, jak zapas ubranek w większych rozmiarach, mogą być bardziej schowane.

Przeprowadzka

Opublikowany w Wydarzenia @ 12:49 - autor: Asia

Przeprowadziliśmy Jacka. Od dwóch nocy śpi w soim łóżeczku a nie w koszu. Zasypia niemal natychmiast, nie przeszkadza mu nasze krzątanie się ani wieczorem (jak już zaśnie) ani rano. Nas nie budzi miotaniem się w koszu, ma miejsce do obracania się. Wyplutego smoka wyrzuca na ziemię. Czyli w sumie super :)

Idę, bo właśnie się budzi i będzie ryczeć.